Wszystko wskazuje na to, że gaz powstaje w wyniku fermentacji związków pochodzenia organicznego. W pobliżu osiedla było kiedyś wysypisko śmieci, które przysypano ziemią. Pobrane próbki wskazują, że w gazie nie ma środka nawaniającego. Oznacza to, że gaz nie pochodzi z miejskiej instalacji gazowej. Jest tam także duże stężenie dwutlenku węgla - a stężenie samego gazu jest bardzo niskie - czytamy w ekspertyzie. Wielkopolska Spółka Gazownictwa mimo to podjęła decyzję o uszczelnieniu przebiegającego w pobliżu gazociągu.