NA ANTENIE: WIARA/IRA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Gdzie się kąpać w wakacje?

Publikacja: 20.07.2011 g.12:20  Aktualizacja: 20.07.2011 g.13:34
Poznań
Pogoda nie sprzyja kąpieli i nie zachęca do plażowania, ale może właśnie jest to dobry moment do zastanowienia się - gdzie się kąpać, gdy doskwiera nam wysoka temperatura? Mieszkańcy dużych miast zadają sobie to pytanie każdego lata. Poznaniacy mają do dyspozycji kilka kąpielisk: Maltę, Rusałkę, Strzeszynek i Kiekrz. Niestety najczystsze dotąd jezioro - w Strzeszynku - zostało właśnie zamknięte w powodu pojawienia się tam sinic. A co z pozostałymi? Czy kąpiel w nich jest bezpieczna?
Jezioro Strzeszyńskie - kąpiele - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Sinice to groźne organizmy, które mogą spowodować wysypkę albo biegunkę. Woda w Strzeszynku zazieleniła się tydzień temu. Jeszcze w weekend można się tam było kąpać, choć woda była już bardzo mocno zmieniła kolor. Wtedy też nasz reporter rozmawiał z plażowiczami.

    Jerzy Juszczyński - poznański ekolog uważa, że tak złej sytuacji jeszcze w Strzeszynku nie było. To on podniósł alarm w związku z zauważonym zakwitem sinic. Nasz reporter rozmawiał z nim jeszcze zanim plażę zamknął SANEPID:

    Jego zdaniem właściwie nie ma już szans, byśmy się  w tym sezonie wykąpali w jeziorze w Strzeszynku.

    Sytuacją w Strzeszynku zaniepokojona jest też Hanna Kończal, zastępca wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. We wtorek pobrano próbki do badań aby ustalić przyczynę zazielenienia wody.

    W poniedziałek kąpielisko w Strzeszynku zamknął SANEPID. Jak dotąd najbrudniejsza woda w Poznaniu była w jeziorach Malta i Rusałka. Mimo, że w Strzeszynku są sinice, woda wygląda tam dużo lepiej niż we wspomnianych wcześniej zbiornikach. O czystości wody w tych zbiornikach mówi rzeczniczka Sanepidu - Cyryla Staszewska:

    Jakie są jeziora w Wielkopolsce? Czy kąpiel w nich jest bezpieczna? Z tym jest bardzo różne - mówi Hanna Kończal, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, która zdradziła nam, że najczystsze wody są w jeziorach na północy regionu.

    Hanna Kończal ostrzega, że ci, którzy zanieczyszczają jeziora np. spuszczając do nich ścieki czy zrzucając szambo, mogą ponieść kary. Sprawcę trzeba jednak złapać. Czy są na to szanse?

    Gdzie się kąpać, gdy już upalna pogoda daje wytchnienie tylko nad wodą? Czy woda w wielkopolskich jeziorach jest czysta? Czy kąpiel w nich jest przyjemnością? Czy chętnie zanurzamy się w jeziorach, czy może korzystamy tylko z prysznica i wanny w domu, ewentualnie kąpieli w morzu, podczas urlopu? Może wskażą Państwo miejsca nad wodą w Wielkopolsce, gdzie warto się wybrać? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    Rychu 21.07.2011 godz. 10:35
    Kaliszanie mają dobrze, bezpiecznie i nie ryzykują. Basenu odkrytego od wielu lat nie ma. Szałe wciąż zatrute(rolnicze ścieki). Prosna brudna.Goluchów zatłóczony i drogi. Pozostaje chłód kościołów (tych jest b.dużo i są przez miasto odnawiane) i prysznic lub wanna.
    Wielkopolanin 20.07.2011 godz. 14:06
    A czy ktoś może mi powiedzieć w jaki sposób odbywa się zrzucanie ścieków, a dokładniej zawartości kibelków w autobusach turystycznych długodystansowych. Kierowcy tych autobusów proszą, żeby się w tych kibelkach załatwiać tylko w stanie nagłej konieczności, bo nie chcą zrzucać tych ścieków w Niemczech, Hiszpanii czy Francji, gdzie kosztuje to dużo pieniędzy, ale jest do tego infrastruktura. Za to na południu Europy takich ściągaczy do autobusów nie ma. Więc te napełnione kibelki w autobusach wracają do Polski. Co się potem dzieje z tymi ściekami? Czy nie trafiają może do rzek lub jezior, po cichutku, nocą, wieczorkiem? Jeżeli gdzieś trafiają legalnie, to gdzie?
    Ekolog 20.07.2011 godz. 12:40
    A policja, prokuratura nie potrafi ścigać osób czy firm zanieczyszczających jeziora. Bo takie sprawy się umarza, ze względu na "wyrządzenie niewielkiej szkody w środowisku". W końcu 1000 litrów oleju przepracowanego rozpuści się jakoś w Warcie, nie? I sprawy się umarzało. A jak już kogoś się złapie na gorącym uczynku, to mu służby dają 500 zł mandatu, zamiast 50 tys.
    zenek - pływak 20.07.2011 godz. 12:30
    Najlepiej się nie kąpać w ogóle w jeziorach. Zwykle ludzie przyjeżdżają tam z psami, które kąpią się w wodzie z ludźmi. Kiedyś w Powidzu widziałem rodzinkę, która pozwalała się kąpać dziecku z otwartą raną na nodze, a obok kąpał się jamnik tej rodziny, który posadził minę nad samym brzegiem. Sinice to chyba najmniejszy problem. Ludzie załatwiają się w wodzie, a wędkarze wrzucają do jezior tony zanęt i śmieci. Ja unikam kąpieli nad jeziorami, na publicznych kąpieliskach, gdzie tłum, wrzask, picie piwa i ludzie z sprzętem grającym, którzy muszą podzielić się swoją gównianą muzyką z innymi. Wolę pojechać na małą plażę w lesie, nad stawem czy małym jeziorkiem, gdzie nie ma ludzi.