Na prace pozyskano około 13 mln zł z funduszy unijnych. - Zakres prac w tym średniowiecznym budynku jest bardzo poważny - mówi diecezjalny konserwator zabytków ks. Jarosław Bogacz.
Klasztor jest w stanie agonalnym, a nie opłakanym. Tu trzeba zrobić wszystko od dachów, przez podłogi, ocieplenie, i instalacje które odpowiadają dzisiejszym normom. Klasztorów Bożogrobców w Polsce praktycznie nie ma prócz Miechowa i Gniezna.
- tłumaczy ks. Bogacz.
Bożogrobcy odkupili klasztor od działających w Gnieźnie wcześniej Templariuszy. Przez prawie 500 lat zajmowali się w Gnieźnie posługą duchową i leczeniem chorych. Prowadzili w mieście szpital. Po II wojnie światowej w tym budynku była szkoła specjalna, a od kilkunastu lat budynek należał do prywatnego właściciela, który doprowadził go do obecnego stanu.