NA ANTENIE: POZNAJ SIEBIE/DE MONO
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Gminy toną w długach. Dlaczego?

Publikacja: 26.10.2011 g.12:20  Aktualizacja: 27.10.2011 g.12:37
Poznań
Europa z zapartym tchem czeka na plan ratunkowy strefy Euro. W środę Brukseli ma być ogłoszony plan wzmocnienia Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej. Dowiemy się też jaka część greckiego długu zostanie umorzona. A jaki ma to związek z Wielkopolską? Okazuje się, że ma, bo zadłużają się nie tylko kraje, ale również miasta i gminy. Które najbardziej, a które najmniej?
Budowa drogi rowerowej - za unijne - UMiG Swarzędz
/ Fot. (UMiG Swarzędz)

Spis treści:

    W Wielkopolsce najbardziej zadłużona jest gmina Czermin w powiecie pleszewskim. Jej dług sięga 70 proc. rocznego budżetu. Na drugim miejscu jest Łęka Opatowska - 67 proc. Czy zadłużonym wielkopolskim gminom grozi bankructwo? Na co wydawane są te pieniądze?  Czy i w naszym regionie potrzebny jest Fundusz Stabilności Finansowej? Tomasz Telesiński ze Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolskich uspokaja.

    Dług Poznania w stosunku do rocznego budżetu to 48 proc. Podobny jest dług Leszna. W Kaliszu dług wynosi 43 procent, a w Koninie tylko 26. Dane udostępnia Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolskich. Znany ekonomista Robert Gwiazdowski przekonuje, że lepiej, gdy zadłuża się samorząd niż rząd. Dlaczego?

    Wśród dwóch najbardziej zadłużonych gmin w Wielkopolsce są Łęka Opatowska niedaleko Kępna i Osiek Mały koło Konina. Zadłużenie tych gmin według Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolskich przekracza 60 proc. rocznego budżetu. Na co gminy wydają te pieniądze? W Łęce Opatowskiej - jak można wnioskować z informacji zawartych na stronie internetowej - inwestycja pogania inwestycję: budowa świetlicy, przebudowa boiska, kanalizacja sanitarna. Bez kredytów gmina nie miałaby wkładu własnego do projektów unijnych - mówi wójt Łęki Opatowskiej Witold Jankowski. Podobny argument: pożyczam, aby dostać pieniądze z Unii - przytacza wójt Osieka Małego Marek Górczewski.

    Według ekonomistów ważniejszym wskaźnikiem od zadłużenia w stosunku do rocznego budżetu jest kwota rat miesięcznych płaconych przez gminę. Nie powinna ona przekraczać 15 proc. budżetu rocznego. Zadłużenie gmin wchodzi również w skład zadłużenia całego kraju. Według fundacji Leszka Balcerowicza w przeliczeniu na głowę każdego Polaka nasz dług wynosi ponad 21 tysięcy złotych i cały czas rośnie. Czy bać się długu? Poznań odwiedził niedawno prof. Jan Toporowski, który kieruje katedrą ekonomii w Szkole Orientalistyki i Afrykanistyki Uniwersytetu Londyńskiego. To znany i ceniony ekonomista polskiego pochodzenia. Twierdzi on, że dług jest czymś dobrym! Pożyczanie pieniędzy stymuluje gospodarkę, inwestycje. A oszczędzanie wyciąga pieniądze z rynku. Jego zdaniem Polska jest w dobrej kondycji.

    Inny ekonomista, prof. Jan Winiecki, który też niedawno gościł w Poznaniu, tłumaczył, że od lat 60. Europa stawia na zabezpieczania socjalne. I państwa było stać na tzw. socjal dopóki rozwijała się gospodarka. Teraz gospodarka zwalnia. Czy czasami to właśnie te małe samorządy nie są naszą nadzieją? Czy to ich pożyczki na drogę, oczyszczalnie ścieków, remont szkoły, budowę chodnika, świetlicy, boiska ożywią gospodarkę? Co o zadłużaniu gmin sądzą Nasi Słuchacze? Czy gminy powinny zaciągać kredyty, czy raczej opierać się na "realnych" pieniądzach? Zapraszamy do dyskusji.

    https://radiopoznan.fm/n/