Pokażą to najbliższe tygodnie. Radni klubu Lewicy zapowiedzieli, że już niedługo zaczną rozliczać prezydenta Łukasza Borowiaka i jego komitet PL 18 z wyborczych obietnic.
Taka deklaracja, może nawet i zaczepka, nie spodobała się prezydentowi, który zapowiedział, że nie uwzględni propozycji Lewicy przy podziale pieniędzy, które zostały w budżecie miasta jeszcze z ubiegłego roku. Argumentował, że w tej sytuacji musi realizować swój program wyborczy, dlatego przy podziale pieniędzy położony główny nacisk na propozycje swojego klubu.
Wszystko zaczęło się niedawno, kiedy na konferencji prasowej radni Lewicy zaprezentowali swoje propozycje związane z ubiegłorocznymi pieniędzmi. Do podziału radni Leszna mają blisko 13 mln. zł. O tym, na co zostanie przeznaczona ta kwota, leszczyńska rada zadecyduje w przyszłym tygodniu.