Dla związanego z Barką od prawie 30 lat Piotra Pankiewicza symbolika turnieju jest bardzo ważna.
Gdyby nie Tomek Sadowski, gdyby nie Basia i dzieci, nic by z tego nie było. A to wszystko się tak pięknie rozrosło, pięknie funkcjonuje i oby tak dalej
- podkreśla.
Jak zaznacza prezeska Barki, Barbara Sadowska, takie imprezy integrują podopiecznych fundacji, ale także pozwalają im pozbyć się wstydu związanego z przyjmowaniem pomocy.
Czasami ludzie przychodzą, ale nie chcą, żeby ktoś wiedział, że są w Barce. Bo jest takie wyobrażenie, że to miejsce smutne, dla bezdomnych
- zauważa.
"Barkowicze" spotkali się na boisku z przedstawicielami poznańskich firm. To sponsorzy i współpracownicy poznańskiej fundacji. Środki zebrane podczas turnieju zostaną przeznaczone na turnus wakacyjny dla osób w trudnych sytuacjach życiowych.
Tomasz Sadowski i jego żona Barbara założyli Barkę w 1989 roku. Pierwszy dom fundacji powstał we Władysławowie. Wówczas zamieszkało w nim 25 potrzebujących. Obecnie fundacja pomaga kilku tysiącom osób rocznie.