Grają w szachy w szczytnym celu. Chcą kupić okulary VR dla młodych pacjentów
- Placówka prosi o wsparcie w zakupie leków i środków potrzebnych do leczenia przebywających tam 40 kotów - mówi Ewelina Kwiatkowska.
W tej chwili zachorowało już pięć kotów. Dawkę zapobiegającą podaliśmy całemu naszemu stadu. Reżim sanitarny jest ogromny. Jeden pracownik jest oddelegowany tylko do obsługi tych kociaków. Zmienia kombinezony, zmienia rękawiczki, wszystko jest dezynfekowane, pomieszczenia są ozonowane. Leczenie jest bardzo drogie, bo jedna fiolka leku kosztuje 380 zł, a kotów mamy 40
- przyznaje Kwiatkowska.
Schronisko zwróciło się z apelem o wsparcie finansowe oraz udostępnianie informacji o prowadzonej zbiórce. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na zakup surowicy i dalsze leczenie zwierząt.