Według gazety Kaczmarek wykorzystał znajomość z partyjnym kolegą i dzięki temu w łatwy sposób kupił cenne mieszkanie. - Poprosiłem Filipa Kaczmarka o wyjaśnienia, już je dostałem, ale jeszcze nie czytałem. Wiem też, że wystąpił o sprostowanie do Głosu Wielkopolskiego, zobaczymy co zrobi redakcja. To będzie niezależna ocena sytuacji, ale chcemy zapoznać się z reakcją gazety - mówi.
Grupiński powiedział Radiu Merkury, że jeżeli Kaczmarek nie wiedział, w jaki sposób w posiadanie lokalu weszła osoba, od której on go odkupił, to trudno mu stawiać zarzuty prawne, a także moralne. Jeśli wiedział – to można oceniać to w kategoriach etycznych. Według Głosu Wielkopolskiego Kaczmarek kupił lokal od swego kolegi Tadeusza Czyżyka urzędnika poznańskiej mieszkaniówki. Z kolei Czyżyk wcześniej kupił lokal z ogromną zniżką - od miasta.
O mieszkaniu Filipa Kaczmarka mówi Maria Pasło-Wiśniewska - tutaj