Pierwotnie prace miały zakończyć się w marcu tego roku. Następnie termin przesunięto na czerwiec. Teraz zakończenie prac wyznaczono na październik.
Plany pokrzyżowała pogoda, a także dodatkowe roboty, których wcześniej się nie spodziewano. Zdaniem zastępcy prezydenta Konina Witolda Nowak to nie jest łatwa inwestycja.
Po odsłonięciu dachu, szczególnie w miejscach, gdzie osie konstrukcyjne dachu są mocowane, pojawiły się drobne pęknięcia, odkruszenia i trzeba było beton zrobić. Na podbaseniu dużo prac trzeba było wykonać, tam też wzmocnienia są. Tego nie było widać i nie mogło być widać na etapie nawet najlepszego przygotowania dokumentacji
- ocenia Nowak.
Zastępca prezydenta Konina przekazał, że inwestycja została zrobiona około w 70 procentach.
Widać wreszcie z zewnątrz, że ten dach jest zakrywany. Wierzę, że jak najszybciej, może już po wakacjach, będzie zakryty i będzie można przejść już do tych końcowych prac, które też się działy wewnątrz. Przebudowujemy część klatek schodowych, dróg ewakuacyjnych. To są też toalety, szatnie. Jest tam sporo zmian.
- wylicza wiceprezydent.
Koszt prac na ten moment to ponad 27 milionów złotych.