Co zrobić z fortami?
Sąd zlecił biegłym zbadanie oskarżonego po tym, jak Henryk Stokłosa w ubiegłym miesiącu nie pojawił się na rozprawach i trzy terminy trzeba było odwołać.
Swoją nieobecność oskarżony tłumaczył chorobę. Do sądu dotarło jego zwolnienie lekarskie.
Biegli zbadali oskarżonego w piątek i uznali, że jego stan zdrowia jest dobry i stabilny, dlatego oskarżony może uczestniczyć w rozprawach.
W procesie nadal zeznają świadkowie. Tym razem wezwane zostały osoby związane z wątkiem ekologicznym sprawy. Henryk Stokłosa został bowiem oskarżony także o nielegalne składowanie odpadów pozwierzęcych na terenie zakładów. Dwoje świadków, w tym była kierownik zakładu utylizacji należącego do Stokłosy, mówili, że o zakopywaniu odpadów dowiedzieli się z telewizji.
Oskarżony nie przyznaje się do żadnego ze stawianych mu zarzutów.