350 tysięcy złotych dla poznańskich uczniów
Sytuację udało się ustabilizować, ale wskutek niskiego stanu wody ucierpiała gospodarka związana z hodowlą wigilijnej ryby. Od roku stawy w Przygodzicach mają nowego dzierżawcę. Jak mówi wicemarszałek Wielkopolski Krzysztof Grabowski – udało się zapobiec katastrofie ekologicznej i jest nadzieja, że za kilka lat stawy będą znów zasobne w karpia.
Stawy przygodzickie mają swoją markę, dlatego zależało nam, żeby produkcja karpia była tu kontynuowana i żeby była ciągłość w utrzymaniu wody. To się udało, we współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, z gminą Przygodzice. Jestem przekonany, że została oddalona katastrofa ekologiczna, która nam groziła
- wyjaśnia Krzysztof Grabowski.
Tradycje hodowli ryb sięgają w Przygodzicach XIII wieku. Najstarszy istniejący dziś staw Trzcielin Wielki pochodzi z XV stulecia.