Na skrzyżowaniu ulic - w rękawiczkach!
Lądowisko działa, a strony spierają się o liczbę zasadzonych drzew. Szpital twierdzi, że firma Budopol zasadziła ich wokół lądowiska za mało. Dlatego szpital wynajął inną firmę od zieleni i jej zapłacił za brakujące drzewa, a kwotę, którą wydał, odliczył wykonawcy lądowiska. To właśnie sporne prawie 150 tysięcy złotych.
Firma, która wykonywała lądowisko nie ma sobie nic od zarzucenia. Jej pełnomocnik Ewa Marcinkowska przekonywała, że firma zasadziła drzewa i pełna zapłata jej się należy.
Sąd Okręgowy w Poznaniu, który jako pierwszy zajmował się sprawą, przyznał rację firmie budowlanej. Jaką decyzję podejmie Sąd Apelacyjny, do którego odwołał się szpital, dowiemy się za dwa tygodnie.