Boenish, Matuszczyk, Obraniak, Polanski i Perquis - część z nich po polsku mówi nieźle, część słabo, albo w ogóle. Wszyscy mają polskie korzenie i chcą grać dla naszej reprezentacji, ale dwaj ostatni mają za sobą epizody w młodzieżówkach Niemiec i Francji. Niegdyś znakomity piłkarz, a dziś podobnie jak Tomaszewski poseł, ale PO, przewodniczący podkomisji do spraw Euro - Roman Kosecki nie widzi problemu.
Co ciekawe, poglądów Jana Tomaszewskiego nie podzielają klubowi koledzy z PiS-u. Tym bardziej, że Polanski i Perquis, to nie Olisadebe, czy Roger, którzy z Polską nie mieli wiele wspólnego, a w naszej kadrze grali.