Niezadowoleni z takich decyzji inwestorzy masowo szukają teraz sprawiedliwości w sądach. Radni zakazali między innymi budowy bloków na prywatnej działce na poznańskim Szelągu. Sąd pierwszej instancji przyznał już deweloperowi 34 miliony złotych odszkodowania. Radny Wojciech Kręglewski przypuszcza, że ktoś ma nieczyste intencje. Dlatego postuluje, aby te sprawę skierować do ABWu. Radny Napieraj nie czuje się winny, że głosował za planem, za który miasto może teraz słono zapłacić.
Apelacja w tej sprawie w połowie października. W sądzie jest już 15 takich spraw na łączną kwotę 400 milionów złotych. Kolejnych ponad 100 jest w drodze. Łącznie miastu grozi wypłata nawet 700 milionów złotych odszkodowań. To mniej więcej tyle ile miasto wydało na budowę stadionu. Urzędnicy zapowiadają, że będą walczyć, aby nie przegrać tych spraw.