Impreza, która ma już 9 letnią tradycję, potrwa do niedzieli. Swoje stoiska mają Węgrzy, Grecy czy Włosi. Będą koncerty, prezentacje kulinarne a dzieci wezmą udział w pilotażowym projekcie zatytułowanym "średniowieczny supermarket". - Dzieci będą miały zadanie zrobienia zakupów, ale sprzedawca powie: pomidory - nie ma, bo przybyły do Polski dopiero w XVI wieku, ziemniaki? Ależ skąd - do XVIII wieku nikt ich w Polsce nie znał - tłumaczy Wojciech Lewandowski, organizator imprezy.
Oprócz tego podczas festiwalu będzie kuchnia historyczna - pokazująca jak dawniej gotowano, jakich technik używano za czasów Mieszka I. Na festiwalu promowane będą polskie specjały, które uzyskały oznaczenie geograficzne w Unii Europejskiej. - W Wielkopolsce mamy ich pięć, m.in. ser smażony, andruty kaliskie i rogal świętomarciński - mówi Grzegorz Łapanowski krytyk kulinarny - juror w programie "Top Chef".
Nie zabraknie też najstarszej jego atrakcji - czyli konkursu na Polską Nalewkę Roku. Za każdym razem ocenie jury poddaje się prawie stu producentów tego wykwintnego trunku. Gwiazdą festiwalu będzie Robert Makłowicz.