W tej grupie wcale nie było wielu osób, które bawiły się na imprezie zorganizowanej przez miasto. Z danych izby wynika, że najczęściej trafiają tam osoby, które upiły się w domu i tam urządzają awantury. Chociaż sylwester w izbie wytrzeźwień jest nieprzewidywalny. - Czasami bywa tak, że do północy cały ośrodek jest zapełniony, czasami dopiero po północy zaczynają ich przywozić - mówi kierownik Justyna Turkot.
Kiedy już na ulicę Podolańską się trafi, to wyjść można dopiero po całkowitym wytrzeźwieniu, czyli kiedy alkomat wykaże 0 promili.
Wśród trzeźwiejących w poznańskiej izbie osób jest coraz więcej kobiet. Rekordzistka w ciągu ostatnich trzech lat trafiała tam 65 razy. Pobyt w ośrodku dla osób nietrzeźwych przy ulicy Podolańskiej w Poznaniu kosztuje 250 złotych.