NA ANTENIE: Wywiad z chuliganem

J.Gowin w Poznaniu: "Rząd ma plan uratowania matur". Szczegóły jeszcze dziś

Publikacja: 24.04.2019 g.12:24  Aktualizacja: 16.05.2019 g.15:17 Michał Jędrkowiak
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego mówi, że ani dzieci ani młodzież nie mogą być zakładnikami dorosłych.
Jarosław Gowin w Poznaniu - Michał Jędrkowiak
Fot. Michał Jędrkowiak

"Plan B" ma umożliwić przeprowadzenie matur niezależnie od tego, czy strajkujacy nauczyciele podejmą się klasyfikacji uczniów.

- Za parę godzin pan premier Morawiecki przedstawi konkretne rozwiązania prawne, które przedłożymy w trybie pilnym polskiemu parlamentowi. Jestem przekonany, że do piątku uchwalone zostaną przepisy, które zagwarantują, że każdy tegoroczny maturzysta będzie mógł przystąpić do egzaminu maturalnego - powiedział w Poznaniu wicepremier Gowin.

Wczoraj Ogolnopolski Miedzyszkolny Komitet Strajkowy zaapelował do nauczycieli, żeby jak najszybciej zwoływali rady klasyfikacyjne. Bez nich maturzyści nie będą mogli podejść do egzaminów. MKS-y z kilku miast, w tym z Poznania, się od tego apelu odcięły.

 

Michał Jędrkowiak
https://radiopoznan.fm/n/Asg5cp
KOMENTARZE 4
Glizda 25.04.2019 godz. 15:07
proponuję aby pan Gowin dał sobie spokój z polityką i przeszedł na emeryturę , on mi przypomina kobietę pracującą z czterdziestolatka co to " zna się na wszystkim "
Franc 24.04.2019 godz. 12:58
Miszczu - Ja się zastanawiam, co kieruje młodymi, że wchodzą w zawód nauczyciela. Już na początku studiów wiedzą, że jest to zawód mało płatny, a jednak idą. Mają w szkołach praktyki, poznają specyfikę szkoły, a jednak nie rezygnują. Znają sytuację na rynku, a jednak wybierają pracę w szkole. Rozumiem nauczycieli mających 50 lat. Ale co kieruje młodymi, bardzo wyrachowanymi, widzącymi, że obecnie młodzież jest dużo trudniejsza niż 20 lat temu, a i rodzice dużo bardziej roszczeniowi - dlaczego wchodzą w ten zawód? Może jednak podobnie jak mundurowi, przyciągająca jest wizja wczesnej emerytury? Z innej strony patrząc, jak ktoś uważa, że ma za mało, to może pracę zmienić. Anglista przejść do biura podróży. Matematyk, fizyk, chemik założyć firmę i dawać korepetycje, ale to będzie wymagało dużego nakładu czasowego, ale za to odejdzie szkolna biurokracja.
miszcz 24.04.2019 godz. 12:56
Zastanawia mnie – skoro ten zawód jest taki ciężki i tyle trudności przysparzają formalności w szkole – dlaczego nauczyciele nie zrezygnują z pracy w oświacie i utworzą swoją szkółkę, w której będą udzielać korepetycji?
Zastanawia mnie – skoro to jest taki trudny i nieopłacalny, niedoceniony zawód - dlaczego młodzi wybierają go wybierają?
Zastanawia mnie – skoro pensje są tak słabe – dlaczego się nie przebranżowią, dlaczego nie szukają nowej pracy, wzorem nauczycieli j.rosyjskiego którzy ze wzgl. na upadek komunizmu w Polsce, musieli zmienić pracę
Franc 24.04.2019 godz. 12:55
Dzieci są zakładnikami, bo dlaczego strajk nie odbywa się w czasie ferii lub wakacji.
Na egzaminy są już wydane pieniądze. Czy egzamin się odbędzie czy nie to i tak pieniądze są wydane. Gdyby egzaminy się nie odbyły, to zyskamy pieniądze, bo nie będzie trzeba płacić za poprawianie prac.
A jeśli chodzi o rzekome trudności w dostaniu się do liceum czy na studia ze wzgl. na niższą punktację? Trzeba zmienić kryteria oceniania przy rekrutacji.
Nauczyciele w tygodniu mają kilkanaście godzin zajęć. Zgoda, że pracują też w domu - poprawiają sprawdziany, przygotowują się do zajęć itd. Może by tak pracowali 8 godzin w szkole i tu poprawiali sprawdziany, przygotowywanie konkursów, apeli … Są 2 miesiące wakacji (oczywiście jest rada pedagogiczna, spotkania organizacyjne...), ale nie 26 dni urlopu, ale więcej. Są ferie zimowe, świąteczne. Wcześniejsza emerytura. Był też jednoroczny urlop zdrowotny. Oczywiście jest to praca z naszymi dziećmi i na jakości nauczania powinno nam zależeć, ale i chciałbym też dobrej jakości obsługi w biurach, w szpitalach, dobrej jakości wyrobów - na tym też każdemu zależy.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 12:00 13:00 14:00 15:00 16:00

@TWITTER