Mozartiana - po raz trzeci
Dziś przejął od swojego zastępcy nadzór nad związkiem. Od wielu tygodni władze Poznania są skłócone z wójtami i burmistrzami podpoznańskich gmin wchodzących w skład związku odpowiadających za odbiór odpadów. W piątek w poznańskiej spalarni do pieca pójdą pierwsze śmieci. Wciąż nie ma jednak podpisanej szczegółowej umowy między miastem Poznań a związkiem.
W tle tej premierowej operacji aż iskrzy od emocji i sporów prawnych. Niewykluczone, że sprawą przywożenia odpadów do poznańskiej spalarni śmieci zajmie się prokuratura. We wtorek dyrektor biura GOAP zagroził, że powiadomi śledczych. Wiceprezydent Poznania od tygodni jest - mówiąc wprost - wściekły na dyrektora GOAP i grozi mu wyrzuceniem go z pracy, ale dyrektora bronią wójtowie i burmistrzowie gmin wchodzących w skład GOAPu.
(posłuchaj)
Adam Michalkiewicz/pś