W Popołudniowej Rozmowie Radia Poznań siostra Józefa Krupa mówiła, że do tej pory posiłki były wydawane w namiocie.
Chroniłyśmy szczególnie osoby słabsze, także w kryzysie bezdomności, aby ogrzać te namioty. Do tej pory jadły w jednorazowych miskach i naczyniach, a dzisiaj to już inny świat. Taki, który przypomina im lepsze czasy. Stół, łyżka, talerz, ciepło
– mówiła siostra Józefa.
Osoby w kryzysie bezdomności pomagały w powstaniu jadłodajni.
Pomagały wywozić ziemię. Wykonawca mówił, że wywieźli taczkami 500 ton
– dodała siostra.
Z jadłodajni korzystają także osoby ubogie. Remont budynku przy ulicy Łąkowej wciąż trwa, ale na początku przyszłego roku mają zostać otwarte łaźnie.
Na powstanie centrum siostry pozyskały unijną dotację, ale inwestycja okazała się droższa niż zakładano, dlatego konieczne było zaciągnięcie pożyczki.