We wtorek podczas ulewy ulica została kompletnie zalana. Studzienki nie odbierały wody. Trasą nie mogły przejechać samochody i autobusy.
Zdaniem Tomasza Libicha z Zarządu Dróg Miejskich studzienki były czyszczone niedawno. - Trzeba sobie zdawać sprawę, że mieliśmy do czynienia z wielkim żywiołem. To tak jakby wylać kilka wiader wody na małą i twardą powierzchnię. Trudno spodziewać się, że w bardzo małym czasie ta woda wpłynie do kanału.
Najwięcej zgłoszeń o zalanych ulicach drogowcy dostali z Wildy i Nowego Miasta. Zdaniem części mieszkańców problemy z zalewaniem ulicy zaczęły się, kiedy w okolicy wybudowano nowe centrum handlowe.