W Małej Wełnie, która na długości ponad 80 km zasila trzy powiaty, w tym kilkanaście jezior, teraz brakuje wody i widać jej degradację.
"Rzeki nie zawsze widać, częściowo zarasta" - mówi Wójt Kiszkowa, Radosław Występski.
Bywają okresy, gdzie wody w tej rzece sporo brakuje
– mówi wójt.
Po to, by rzekę ratować i zatrzymywać w niej wodę, trzeba naprawić i odnowić urządzenia melioracyjne, które od kilkudziesięciu lat nie były zabezpieczane
Trzeba zrobić spis budowli, które są zniszczone, zaniedbane, to wszystko musi być odbudowane. Spuszczamy wodę, którą nam natura daje, bez jakichś konkretnych korzyści ani dla nas, ani dla środowiska
– mówi ekspert i wieloletni dyrektor IMGW w Poznaniu i Warszawie Piotr Kowalczak.
Odbudowa tych urządzeń zatrzymujących i piętrzących wodę może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych. Może to potrwać do około 4 lat, ale jest możliwe – zapewnił starosta powiatu gnieźnieńskiego Tomasz Budasz.
Samorządowcy chcą stworzyć kosztorys i projekt inwestycji.