Zastanawiali się nad tym uczestnicy pierwszej debaty poświęconej teraźniejszości i przyszłości Starego Rynku. Jedni twierdzą, że nic nie powinno się zmieniać, bo Ratusz wraz z koziołkami zawsze przyciągnie turystów. Ale są i głosy mówiące, że rynek stał się jedną wielką pijalnią alkoholu, z której jak przez sito wycieka wielka kultura, w miejsce której organizowane są same jarmarki.
A chodzi o pomysły na lepsze wykorzystanie np. placu Wiosny Ludów, placu Wielkopolskiego czy wspomnianego placu Wolności. Jeśli te miejsca będą lepiej wykorzystane, zyska być może także Stary Rynek. Takie są wnioski z pierwszej debaty na temat tego miejsca - kolejne dwie debaty w nowym roku.