NA ANTENIE: Radioaktywny 1/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Jakie kary za dręczenie zwierząt?

Publikacja: 21.07.2011 g.12:20  Aktualizacja: 21.07.2011 g.15:59
Poznań
Do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt. Inicjatorem zmiany prawa jest "Koalicja dla Zwierząt", która chce zaostrzenia kar za znęcanie się nad zwierzętami, ale także m.in. opodatkowania domowej hodowli psów i kotów. Czy rzeczywiście w Polsce trzeba karać surowiej za znęcanie się nad zwierzętami? A może wystarczy stosowanie obecnie istniejącego prawa i skazywanie oprawców psów czy kotów na kary bezwzględnego więzienia? Dotąd sądy niechętnie wysyłały sadystów za kraty.
Skatowany pies z Konina - Archiwum
/ Fot. (Archiwum)

Spis treści:

    Projekt ustawy na początku lipca złożyli w Sejmie przedstawiciele prawie 50 organizacji zajmujących się zwierzętami. Ich pomysły poparło prawie 250 tysięcy Polaków. Czy i jak powinno się karać za znęcanie nad zwierzętami?

    Jak dotąd polskie sądy niechętnie skazywały sadystów - pierwszy wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności zapadł dopiero w 2004 roku. Sąd w Szczecinie skazał na osiem miesięcy mężczyznę, który powiesił psa na drzewie, ponieważ - jak mówił, pies ugryzł go w rękę. W tej chwili kodeks karny przewiduje za znęcanie się nad zwierzętami lub nieuzasadnione ich zabijanie karę do roku więzienia - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

    Jerzy Duszyński z Poznania jest jednym z inicjatorów zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Powiedział nam, dlaczego organizacje "prozwierzęce" zdecydowały się złożyć obywatelski projekt zmiany prawa. Jaki, jego zdaniem, wymiar kary powinien być wymierzany za znęcanie się nad zwierzętami? Czy powinien być to rok, dwa, a może pięć lat więzienia?

    Projekt budzi kontrowersje, bo oprócz zwiększenia wymiaru kary za znęcanie się nad zwierzętami, zakazuje np. trzymania psów na łańcuchu, czy też przetrzymywania ich w kojcach. Wątpliwości budzą też zapisy dotyczące dzikich kotów. Zakazuje się m.in. uniemożliwiania im schronienia, czyli zamykania okienek piwnicznych, jeśli korzystają z nich koty. Jeżeli ustawa weszłaby w życie zakazano by także hodowli zwierząt futerkowych na futra.

    Treść

    Pojawia się drugi problem - zwierzęta hodowlane. Bo o ile zaostrzenie kar dla sadystów nie są raczej kontrowersyjne, o tyle kary za trzymanie zwierząt hodowlanych w złych warunkach to już inna sprawa. Jeśli z dziada na pradziada, ktoś trzymał zwierzęta w zbyt ciasnej oborze albo miał psa przywiązanego do budy metrowym sznurkiem, to żeby poprawić los zwierząt, konieczna jest zmiana mentalności i wrażliwości ludzi. Być może te kwestie także trzeba rozwiązać szczegółowymi przepisami - mówi Jerzy Duszyński.

    Na obecną ustawę o ochronie zwierząt skarży się również Robert Babiński, kierownik poznańskiego schroniska dla zwierząt. Co prawda, jak sam mówi, maltretowanych zwierząt trafia do schroniska mniej, ale ludzie mogą znęcać się nad psami w inny sposób. A co o pomyśle obrońców zwierząt sądzą Nasi Słuchacze? Czy kary należy zaostrzać, czy wystarczy częściej i bezwzględniej stosować kary przewidziane w obecnie obowiązującej ustawie? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    Sprawie dręczenia zwierząt był także poświęcony jeden z programów z cyklu "Młynek kawowy, czyli rozmowy pod ciśnieniem" - kliknij.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 12
    cz'ytacz 03.08.2011 godz. 15:14
    Poprawiam do zdania o partnerach że dokładniej poszło że nie może urodzić gdyż są partnerami ...
    cz'ytacz 03.08.2011 godz. 15:08
    Ktoś się wściekł ...ale to nie pies się wściekł ani lis -ale ktoś posiadający podobne cechy ... .Ale czy nie lepiej wyłożyć kawę na ławę i opowiedzieć opinii publicznej że w dołku strzyka i coś kłuje ,na myśl o tym że nie udało się ,a niewiele brakowało i poszło by gładko jak po maśle ... .Więc konkretnie lepiej ogłosić projekt ustawy nakładające obowiązek oddawania PIĄTEGO (ewentualnie siódmego)DZIECKA pod opiekę handlarzy ?.Zwanymi opiekuńczymi i troskliwymi służbami -obywatelami .Którzy owo nowonarodzone "oddadzą" w troskliwe ręce przyszłym rodzicom którzy nie mogą mieć dzieci bo są parterami ...?.
    A tu coś o zwierzątkach o które troszczą się jacyś troskliwi ,humanitarni ... .Lecz wtranżalać kiełbachę i kotlety ,to bez animozji że musiało zwierzę oddać życie dla obrońców zwierząt!
    Rychu 03.08.2011 godz. 09:39
    I znowu to samo. Dzisiejsze "z jakiej racji". Temat piękny, szlachetny,poruszający i w Polsce wciąż aktualny.A co usłyszałem? Gładki, poprawny i ogólny bełkot.Oraz tradycyjny lament o braku funduszy." Bohaterskiej" obrończyni zwierząt z fundacji przez gardło nie przeszło wymienienie nazwy partii(i posłów), która lekceważyła i blokowała zmianę ustawy (TV mówiło o PiS), oraz przytoczenie haniebnej wypowiedzi posła z PiS. TV odważnie ją ujawniła.Kiedy wreszcie ludzie występujący w publicznych mediach zaczną mówić konkretnie i ZACZNĄ NAZYWAĆ sprawy po imieniu. Co ta pani chce osiągnąć
    takim tchórzliwym lamentem.
    Rychu 31.07.2011 godz. 14:06
    Wredne, zdradzieckie PO i SLD chciały zmienić obecne prawo i podnieść kary za dręczenie zwierząt, ale boziobojne PiS było przeciw. A jakiś przedstawiciel PiS twierdził, że zwierzęta nie mają duszy i nie powinny mieć praw. Tak zresztą twierdził św. Augustyn. Ojciec kościoła.
    cz'ytacz 21.07.2011 godz. 15:07
    SCHIZOFRENIE ,FOBIE,PSYCHOZY już nie raz przerabialiśmy tzn musieliśmy je znosić .Zaczynając od masowej rzezi niewinnych zwierząt ,skazywanych na śmierć bez wyroków sądowych.A kończywszy na histerii rozpętywanych w mediach, a w obronie zwierząt z jakiś tam nieznanych bliżej powodów .A ja napiszę że w czasach braku wiedzy na temat zwyczajów zwierząt,braku znajomości ras,braku znajomości charakterów i predyspozycji zwierząt hodowlanych i dziko żyjących.Jestem za uhumanitarnieniem traktowania zwierząt i proponuję by KAŻDE ZWIERZE DOMOWO-HODOWLANE KTÓRE PRZEBYWA NA ZEWNĄTRZ POMIESZCZEŃ ,OBOWIĄZKOWO BYŁO UBRANE W KAFTANIK ,CZAPECZKĘ,BOTKI LUB KOZACZKI NA WSZYSTKICH ŁAPKACH.Oczywiście dotyczy to wszystkich zwierząt nie zapominając o kotach.Bo coś odnoszę wrażenie że takie tam gadanie musi być po to by ktoś tam mógł zaistnieć od czasu do czasu ... .A ja się boję bo mój KOT poszedł sobie teraz na podwórek i jak zmoknie to mogę być oskarżony o złe traktowanie ...
    Hania 21.07.2011 godz. 14:07
    Zapraszam Was na Ogólnopolski Festiwal "Ludzie Zwierzętom (Nie)Milcz - reaguj" , między innymi w Poznaniu będzie się odbywał 2 października 2011 roku.

    http://animal-security.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=143%3Afestiwal-qpolacy-dla-zwierzt-niemilcz-reagujq---02-padziernika-2011-roku&catid=6&Itemid=30

    https://www.facebook.com/pages/Og%C3%B3lnopolski-Festiwal-Ludzie-Zwierz%C4%99tom-NieMilcz-reaguj-Pozna%C5%84/115171711908929

    Proszę rozpropagujcie festiwal wśród znajomych!! Niech jak najwięcej ludzi się pojawi!!

    Festiwal jest to kontynuacja Marszu (NIE) Milczenia który w lutym i kwietniu odbył się w sumie w 14 miastach.

    Będziemy głośno wyrażać swój sprzeciw przeciwko przemocy wobec zwierząt.
    Festiwal poparła już Kasia Bujakiewicz, która będzie obecna na festiwalu razem z nami,
    oraz Mateusz Damięcki.
    DZIĘKUJEMY!!

    Festiwal rozpocznie się godzinnym Marszem.
    Marsz zakończy się festynem, oraz licytacjami i konkursami być może przeplatanymi koncertami.

    ZAPRASZAMY DO POMOCY PRZY ORGANIZACJI!!!
    ZAPRASZAMY NA FESTIWAL!!!!

    Jeśli jest ktoś chętny do pomocy proszę o kontakt na maila:
    hania@animal-security.pl
    Jurek Duszyński 21.07.2011 godz. 13:06
    Oprócz powyższego projektu obywatelskiego USTAWY OD NOWA http://www.koalicja.org.pl​/, który najprawdopodobniej będzie omawiany dopiero w przyszłej kadencji, w najbliższy poniedziałek (25.07.2011 http://orka.sejm.gov.pl/Pl​anyKom.nsf/wgpKom?OpenPage​&Start=1&Count=999&Expand=​2 oraz wtorek (26.07.2011) połączonych komisji sejmowych http://orka.sejm.gov.pl/Pl​anyKom.nsf/wgKom?OpenPage&​Start=1&Count=999&Expand=1​8 POSELSKI PROJEKT http://orka.sejm.gov.pl/pr​oc6.nsf/opisy/4257.htm ZMIAN DO JESZCZE OBOWIĄZUJĄCEJ. Ostatni głównie dotyczy zwierząt domowych i nadal pozostawia nadzór w Inspekcji Weterynaryjnej, która ogranicza kontrole organizacji, które takowe kontrole mają w swoich statutach. O złym funkcjonowaniu kontroli Inspekcji Weterynaryjnej pisała Najwyższa Izba Kontroli w informacji dot. kontroli wielkich ferm trzody chlewnej. Projekt obywatelski Koalicji zakłada zmianę inspekcji nadzorującej ustawę. Polecam też audycję w TOK FM z 17.04.2011 r. http://bi.gazeta.pl/im/4/9​453/m9453574.mp3. Zwracam uwagę, na słowa prof. dr hab. Andrzeja Elżanowskiego zacytowane na końcu audycji z jego udziałem "Lis pilnuje kurnika", o Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz podległej jemu Inspekcji Weterynaryjnej nadzorującej ustawę o ochronie zwierząt. Wystarczy spytać jakąkolwiek organizacje zajmującą się prawami zwierząt jak wygląda nadzór tych organów w tej materii.

    Propozycja organizacji, to przejęcie nadzoru przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracyjnych i powołanie Krajowej Inspekcji ds. Zwierząt.

    http://bi.gazeta.pl/im/2/9​453/m9453572.mp3

    Jurek Duszyński
    http://pl-pl.facebook.com/people/Jurek-Duszyński/100001660926141
    Krzychu 21.07.2011 godz. 12:46
    Każdy kto się znęca nad zwierzętami (np. PSEM) powinien ponieść karę w postaci kar finansowych dotkliwych, a w przypadkach drastycznych kara wiezienia do 2 lat. Nie dotyczy to zwierząt na ubój. Ludzi i zwierzęta należy szanować i tyle. Tylko żeby było rozgraniczenie pomiędzy ludzi a zwierzęta. Żeby MORDERCA za zabicie człowieka dostał 5 lat, a za zabicie (przypadkowe) zwierzaka dostał 15 lat. Bo teraz już tak jest. Niedługo za zabicie świni w celu spożycia ktoś pójdzie siedzieć.

    Jestem za tym żeby to funkcjonowało normalnie, bo ci od zwierząt mają większą władze niż prokuratorzy.

    Anna 21.07.2011 godz. 12:41
    Karać, karać, karać mocno i baaaardzo boleśnie !!!!
    Mateusz 21.07.2011 godz. 12:40
    Niestety w Polsce, gdzie tak kochamy konie, jednocześnie traktujemy je jak przedmioty. Po zużyciu, są wysyłane do rzeźni we Włoszech. Podobnie jest z psami i kotami. Jak piesek się znudzi, to się go wywiezie do lasu, albo do schroniska podrzuci. Polacy powinni się nauczyć, że zwierzę nie jest przedmiotem, zabawką, klockiem drewnianym, grą komputerową czy zabawką tamagoczi. Kary powinny być mniejsze niż za pobicie człowieka na ulicy, ale powinny być surowe.
    Paweł 21.07.2011 godz. 12:40
    Brawo dla pana, który nie widzi różnicy między życiem psa, a życiem człowieka. Znęcaniu powiedzmy nie, ale nie dajmy się też omamić ekoterrorystom.
    Rychu 21.07.2011 godz. 12:28
    Rok to za mało, bo przestępca wyjdzie po pół roku, a może nawet 3 miesiącach. Zresztą sądy uznają, że to mała szkodliwość i zwykle umarzają sprawę, albo dają grzywnę. Potrzeba tylko nagłośnienie kilku, kilkunastu wyroków skazujących na bezwzględne więzienie i ludzie się oduczą dręczenia zwierząt! Oczywiście sprawcy muszą być złapani, więc duża jest też rola policji, która nie może lekceważyć dręczenia zwierząt, tak jak bicia żony czy dzieci.