- Ale to nie koniec upamiętnienia. Już niedługo jedna z jednostek wojskowych z województwa zachodniopomorskiego będzie nosić imię ppor. Piotra Konieczki – mówił przy jego grobie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Będziemy budować tę pamięć i pokazywać pierwszą ofiarę drugiej wojny światowej, która o godz. 1.40 za Polskę oddała swoje życie. Będziemy budować i wychowywać w patriotyzmie pokazując zwykłych, a tak naprawdę niezwykłych bohaterów
- zapowiedział wicepremier.
"Jestem bardzo szczęśliwa, że miałam takiego dziadka. To nasz bohater, odważny, prosty człowiek, rolnik i ojciec rodziny" – wspomina Urszula Tomczak, wnuczka Piotra Konieczki, której troje z czworga dzieci służy w wojsku.
Pod osłoną nocy zdążył jeszcze przyjść do Brodnej i pożegnać się ze swoimi dziećmi i małżonką Heleną z domu Gniot. Moja babcia trzy dni szukała swojego męża Piotra. Później dowiedziała się, że Piotr już jest tutaj pochowany. Możemy brać przykład z naszego dziadka. Być takimi prawdziwymi patriotami
- dodaje pani Urszula.
Ppor. Piotr Konieczka zginął 1 września 1939 roku około godziny 1.40 w trakcie obrony zaatakowanego przez niemieckich dywersantów urzędu celnego w Jeziorkach pod Piłą, na ówczesnej granicy polsko-niemieckiej. Rannego Konieczkę, który osłaniał odwrót załogi placówki, Niemcy zabili kolbami karabinów.