Chodzi o to, aby swoich dokuczliwych kolonii w parku przy Placu Kościuszki nie zakładały na wiosnę gawrony. - Pierwszy raz taką metodę zastosowaliśmy w ubiegłym roku - podkreśla Anna Poloch, naczelnik wydziału ochrony środowiska leszczyńskiego urzędu.
- Gawrony na Placu Kościuszki poprzez liczne gniazda, które zakładają są uciążliwe. Odchody powodują, że zanieczyszczają park. Zdecydowaliśmy się na metodę sokolniczą, dlatego że ze znanych nam metod, jest ona najskuteczniejsza - wyjaśnia.
Poloch zaznacza, że ta metoda rzeczywiście odstrasza, ale jednorazowe działanie może przynieść działanie na jeden rok. - Jest zasadność, aby kontynuować je przez kilka lat, żeby te gawrony rozproszyły się po mieście - mówi.
Miasto za służbę sokolnikom zapłaci około 30 tysięcy złotych.