"Było to niewielkie - kilkucentymetrowe wykruszenie" - powiedział Radiu Merkury porucznik Krzysztof Nanuś - rzecznik bazy w Krzesinach. "Mamy bardzo rygorystyczne procedury bezpieczeństwa. Nasze samoloty nie miały dyżuru bojowego - nie było więc konieczności wylotu" - dodał porucznik.
W sobotę pas został naprawiony, a od poniedziałku Jastrzębie rozpoczęły normalne loty.
W ciągu kilku najbliższych tygodni Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego skontroluje pas startowy w Krzesinach.
Warto dodać, że w tej chwili w Krzesinach stacjonują również myśliwce z bazy w Łasku pod Łodzią. Remontowany jest tam pas startowy.