"Jest dramatycznie sucho" – alarmuje Adam Warnke, który gospodaruje w okolicach Czarnkowa.
Na łąkach może mniej, ale na polach, na gruntach ornych jest tragedia. Widzimy zboża ozime, które z dnia na dzień padają. Teraz zamiast budować plon, to te rośliny ten plon gubią. Do tego silna erozja. No dramat, dramat! Wiadomo, że na łąkach wilgoć trzymamy, widać, że woda jest w stawku, ale to jest woda zatrzymana dzięki zastawkom, dzięki też naturalnym "zastawkom", czyli bobrom w naszej okolicy
– mówi rolnik.
W sytuacji ograniczonych opadów bardzo ważna jest retencja, czyli zatrzymywanie wody na polach. W przeciwieństwie do wielu innych gospodarstw, Adam Warnke zachował zadrzewienia śródpolne i oczko wodne na łąkach. Dzięki temu zmniejsza skutki deficytu wody na swoich gruntach.