NA ANTENIE: ROWER/LECH JANERKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Jesus Christ Superstar w Poznaniu

Publikacja: 16.04.2016 g.22:22  Aktualizacja: 18.04.2016 g.15:05
Poznań
Wyjątkową inscenizacją musicalu Jesus Christ Superstar zakończyły się na stadionie miejskim w Poznaniu obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski.
jesus christ - Marcin Wesołowski
/ Fot. Marcin Wesołowski

Spis treści:

    "Feeria barw, emocji, doskonała realizacja, świetny dźwięk i to co najistotniejsze - wspaniałe kreacje aktorskie" - tak spektakl opisywał nasz reporter Jędrzej Świerczyński. Według niego, oprócz wcielającego się w postać Jezusa Marka Piekarczyka, doskonałe kreacje stworzyli: Janusz Kruciński jako Judasz i Anna Lasota z poznańskiego Teatru Muzycznego, która wystąpiła w roli Marii Magdaleny.

    Recenzja musicalu poniżej.

    opr. gł

    https://radiopoznan.fm/n/pPOtNj
    KOMENTARZE 11
    Mario 17.04.2016 godz. 20:27
    Co do braku biletów i dużej ilości pustych miejsc to winą jest niestety cena 5 zł . Wielokrotnie słyszałem że ludzie kupujący przez internet bilet dla swojej 4 osobowej rodziny zamawiali jeszcze 2 bilety na zapas bo może np. pojedzie kuzyn z dziewczyną , to przecież tylko 10 zł więcej. Często oczywiście bywało że owy kuzyn oczywiście nie pojechał bo poszedł z dziewczyną na imprezę. Dwa numerowane miejsca więc poszły już się wietrzyć . Gdyby bilet kosztował choćby 50 zł danemu nabywcy zapasów chcąc odzyskać kasę chciałoby się odsprzedać przed wejściem na stadion lub portalach internetowych gdzie chętnych na bilet było mnóstwo.
    Wochu 17.04.2016 godz. 20:07
    Karo, także jestem muzykiem i obecnie realizatorem dźwięku. Jesus Christ znam na pamięć , widziałem wiele ich wersji także polskich ( nie chwaląc się w jednej brałem udział:) Tempa nie tylko, że były zbyt szybkie ale tak jak napisał ktoś wcześniej pływały. Poza tym jeśli jest dyrygent to dlaczego bębniarz nabiał niektóre utwory ? Absurd. Judasz i Jesus dla mnie super. Chór teatru również bez zarzutu. Natomiast Maria Magdalena to absolutną pomyłka. Nie chodzi absolutnie o warsztat i umiejętności tej Pani ale obsadzenie jej w tej roli ( pomijając to iż w paru miejscach się trochę posypała ). Z rockowego , hipisowskiego przedstawienia zrobiła się operetka aż w uszy paliło, To jest Rock Opera ! Co do dźwięku i akustyka to szkoda nawet się rozpisywać , porażka całkowita . Brak podstawowych proporcji między instrumentami przez co harmonia nie była absolutnie czytelna. Przez pierwsze 20 minut na pierwszym planie bębny, gitara i hammond. Ktoś kto tego nigdy wcześniej nie słyszał nie był wstanie zrozumieć niczego. Wokale pochowane, chyba bez żadnych kompresorów. Potem jeszcze pojawiły się sprzęgania ( w takich systemach ??? ) z którymi nikt sobie nie radził bo przewijały się już do końca przedstawienia. Mogło być fajnie a było jak zwykle... :( Ale miło było zobaczyć znów Marka po prawie 30 latach w roli Jesusa :)
    BLUBROL 17.04.2016 godz. 17:49
    Gino: To nieprawda co piszesz. Czynilismy starania zdobycia wejściówek na róznych forach, na stronach www, portalach. Niestety wszędzie nam odmawiano, mówiąc że cyt:" Wejściówek brak.Potwierdzało to również RM na antenie 2 dni przed. Mimo to dziękuję za dyskusję , życzę jeszcze miłej niedzieli.
    Gina 17.04.2016 godz. 17:20
    Do Blubrol:
    Na msze byly osobne wejsciowki (cz.1 obchodow na stadionie w cenie 15 zl) a na spektakl osobne (cz. 2- cena 5 zl). Nie wybieralam sie, ale inf te byly podane duzo wczesniej. Mozna bylo zdazyc sie przygotowac i zdobyc wejsciowki.
    Karo 17.04.2016 godz. 12:40
    Byłam i uważam, że poradzili sobie znakomicie. Jestem muzykiem i wiem co się działo na próbach przed koncertem. Mieli TYLKO szansę na dwa pełne przegrania spektaklu i w tym czasie ustawić wszystko jest równoznaczne z cudem. Akustyk był jednym z najlepszych i gdyby nie on, nie chcę myśleć co by się działo. Myślę, że gra świateł doskonale dobrana do sytuacji na scenie, więc jest to kwestia gustu. ;-)
    Janusz Kruciński uważam, że przebił wszystkich, wspaniała kreacja Judasza.
    Tempa niestety nie były dostosowane do języka polskiego, który wymaga znakomitej dykcji i troszkę spokojniejszego grania. Z dykcją część miała problem.
    Impreza niepotrzebnie była zamknięta i wielka szkoda, że nie była transmitowana. Przedstawienie było tego warte. Zdjęcia nie oddają klimatu i jaki ogrom pracy wszyscy w to włożyli. Gratulacje dla artystów, obsługi technicznej i organizatorów.
    igo. 17.04.2016 godz. 09:47
    To była zamknięta impreza. Chyba wydrukowano za mało wejściówek, lub nie przewidziano że nie wszyscy co je nabyli przyjdą. Wiele osób sprzed stadionu odprawiono z kwitkiem. Informacja o tym gdzie te wejściówki można było nabyć i do kiedy też była kiepska. Mega scena do kitu, nagłośnienie chyba najtańsze z możliwych. Ale Kościół nie lubi takich imprez. Przynajmniej ten w Polsce. Ma być w Polskim Kościele skromnie i siermiężnie. Ale to chyba i tak cud, że w ogóle się zgodzili. Boją się prowokacji.
    BLUBROL 17.04.2016 godz. 08:58
    A na antenie RM od kilku dni informowano, że brak już wejsciówek na Inea-Stadion. Czuję wielkie rozżalenie, bo oglądając transmisję z mszy świętej wszyscy widzieli, że są setki wolnych miejsc. Chciałbym aby dzienni prowadzący wytłumaczyli się z tych komunikatów. Mam duży żal!
    Mario 17.04.2016 godz. 01:10
    Libero, skrót TSA to Tajne Stowarzyszenie Abstynentów :)
    Irud 17.04.2016 godz. 00:55
    Brzmienie fatalne. Puzonów , fletów poprzecznych praktycznie na przodkach w ogóle nie było a grają bardzo istotne rolę gdyż bez nich niektóre fragmenty rock opery nie miały podanej głównej harmonii . Poza tym wielokrotne sprzężenia to już była żenada, ( czy Fotos nie ma procesorów antysprzężeniowych ? ) . Tempa utworów fruwały masakrycznie. Wokale nieczytelne.Maria Magdalena miała również wiele wpadek tekstowych . Na szczęście Marek Piekarczyk świetnie sobie poradził z rolą, praktycznie zagrał identycznie jak w 1987 roku kiedy to uczestniczyłem w przedstawieniu w teatrze muzycznym w Gdyni. Oprócz tego zachowanie publiczności w momencie wystąpienia Prezydenta Poznania pozostawiam bez komentarza, to było po prostu żenujące . Poza tym atmosfera była przyjemna i spokojna.
    libero 17.04.2016 godz. 00:52
    Piekarczyk ? Ten z TSA ?
    No to gratuluję :)))))
    Ciemnocie idzie wszystko wcisnąć :))))

    PS
    Czy ktoś umie jeszcze dzisiaj rozwinąć skrót TSA ???
    Berowit 17.04.2016 godz. 00:07
    Koncert bardz fajny, Marek Piekarczyk jak zwykle fantastyczny i perfekcyjny i doskonały. Niestety realizatorom pała. Fatalne nagłośnienie, gigantyczne problemy z dźwiękiem, problemy z realizacją obrazu i słaba gra świateł. No cóż trochę obciach jak na tej skali wydarzenie. Publiczność zawiodła frekwencją, dużo wolnych miejsc i kulturą buczenie i gwizdy na powitanie prezydenta miasta. Wszędzie sie chamy znajdą.