To był jeden z najtragiczniejszych okresów w historii Kalisza. Od 4 do 22 sierpnia wojska niemieckie dokonały serii ostrzelań artyleryjskich miasta. Z ziemią zrównano zabytkową starówkę. W gruzach legło 450 budynków mieszkalnych, zakłady przemysłowe oraz najważniejsze miejskie budowle.
- Miasto po kilku latach podniosło się z gruzów. W przyszłym roku będzie obchodzić okrągłą rocznicę odbudowy Kalisza - mówi przewodniczący Rady Miasta Sławomir Lasiecki.
Będzie okazja, z jednej strony cieszyć się, że miasto powstało jak feniks z popiołów, ale z drugiej strony przypomnieć te zdarzenia, które doprowadziły do tego, że Kalisz musiał być odbudowywany
- przyznaje Lasiecki.
- Kalisz był jednym z najbardziej zniszczonych miast I wojny światowej - zaznacza prezydent Krystian Kinastowski.
W wyniku działań wojennych został praktycznie zrównany z ziemią i rzeczywiście społeczność lokalna stanęła przed olbrzymim wyzwaniem, żeby to miasto podnieść z tych ruin
- dodaje prezydent.
Pod koniec 1914 roku Kalisz liczył zaledwie 5 tysięcy mieszkańców, podczas gdy przed wojną w mieście mieszkało 70 tysięcy Kaliszan.
Tragedię sierpnia 1914 roku w Kaliszu i płonące miasto zilustrowała Maria Dąbrowska w powieści "Noce i Dnie".