Początkowo będzie to około tysiąca sztuk rocznie, docelowo - kilka tysięcy.
- Celem tej umowy jest ustanowienie wytwarzania, bo to tak trzeba powiedzieć, zespołów napędowych - mówi prezes Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL Kalisz Krzysztof Nosal.
Na początek będzie to montaż z części firmy Daimler Truck ze stopniową polonizacją, więc będziemy powoli wchodzić też w produkcję, nie tylko w montaż, ale także w produkcję części
- tłumaczy prezes.
W przyszłości WSK ma zająć się także serwisem tych silników. Wielkość produkcji będzie zależała od potrzeb Jelcza.
"Kaliska Wytwórnia będzie produkowała tyle silników, ile fabryka Jelcz wyprodukuje samochodów"- wyjaśnia Krzysztof Nosal.
Produkcja ma ruszyć za maksymalnie dwa lata. Samochody Jelcz będą kupowane w ramach programu SAFE, ale nie tylko, bo jak podkreśla Nosal, Kalisz ma być firmą silnikową dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
W tej chwili produkujemy części lotnicze głównie dla przemysłu cywilnego, ale jesteśmy również zainteresowani wejściem w rynek zbrojeniowy
- dodaje Nosal.
Umowa na współpracę zostanie podpisana podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.