Podczas ulew Rondo Kaponiera w Poznaniu ma prawo przeciekać. Miejska spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie wydała oświadczenie po naszej wcześniejszej informacji o tym, że przy wyjściu z przejścia podziemnego na przystanek tramwajowy kapie woda.
W komunikacie czytamy, że "podczas intensywnych opadów deszczu, przy jednocześnie wiejącym wietrze, pewne ilości wody mogą przedostawać się przez szczeliny".
Poznańskie Inwestycje Miejskie twierdzą, że nie ma w tym błędu. Spółka przekonuje, że taki był projekt przebudowy ronda Kaponiera. Zakładał on, że szklane zabudowy wejść do przejścia podziemnego mają dylatacje pomiędzy taflami szkła. I to właśnie w te szczeliny przedostaje się woda, która później kapie.
Poznaniacy, z którymi wczoraj na Kaponierze rozmawiał nasz reporter, radzili miejskim urzędnikom reklamować tę usterkę. PIM twierdzi jednak, że na Kaponierze jest odwodnienie, które odprowadza wodę pojawiającą się na ścianach lub schodach.
Rondo Kaponiera w Poznaniu było remontowane pięć lat. Nie jest jeszcze w całości otwarte. Najniższy poziom czeka na pozwolenie na użytkowanie.
Adam Michalkiewicz/mk