Panele słoneczne pod Koninem
Dostał rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. To o cztery miesiące więcej niż żądał prokurator. Podczas procesu okazało się bowiem, że u dwóch osób z 20 poszkodowanych obrażenia były poważniejsze niż wstępnie ustalono.
Jak mówiła sędzia Marzena Lehwark, oskarżony wjechał w widzów, bo stracił panowanie nad samochodem. Norweg będzie musiał zapłacić także grzywnę - ponad 36 tysięcy złotych. Sąd natomiast nie przyznał odszkodowań pokrzywdzonym. Uznał, że już wcześniej dostali pieniądze.
"Prokuratura nie będzie odwoływać się od wyroku" - mówi prokurator Mikołaj Gajewicz. Wyrok nie jest prawomocny. Norwega ani jego obrońcy nie było w sądzie. Nie przyszedł też żaden z pokrzywdzonych.