Przekonał się o tym mężczyzna, który zasypał dziury w drodze gruntowej popiołem z kominka. Mieszkaniec Suchego Lasu przywiózł odpady do Poznania. Nie zostałby ukarany, gdyby worki w których transportował popiół, nie wylądowały w krzakach. Wszystko to widział wyposażony w aparat fotograficzny mieszkaniec okolicy.
- Na podstawie przesłanych do nas zdjęć samochodu i mężczyzny ustaliliśmy, gdzie mieszka. Wezwaliśmy tego kierowcę do siedziby referatu Piątkowo. Po pokazaniu mu dowodów, bez protestu zapłacił mandat - mówi Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej.
Kolejny mandat mieszkańcowi Suchego Lasu wypisała już straż gminna. Funkcjonariusze ustalili bowiem, że śmiecący mężczyzna nie ma kontenera na śmieci i obowiązkowej umowy z firmą wywożącą odpady.