Lech kontra Legia - 1:3 (FOTO, FILM)
Wszystko zaczęło się od kierującej osobowym BMW, która na wiadukcie wpadła w poślizg i stanęła w poprzek drogi. Gdy we mgle tirem nadjechał Litwin Michaił, drogę tarasowało już siedem rozbitych osobówek. - Zaczyna się most, ludzie stoją na poboczu i machają rekami; patrzę, a przede mną kilka aut stoi; zacząłem hamować, było ślisko odbiłem w lewo, a tu stoi VW Passat; uderzyłem w niego; a we mnie z tyłu - inne auto; to było straszne, Dobrze, że nikt nie zginął - relacjonował.
Policjanci nie wypowiadali się do mediów; ich kolega z radiowozu, w który uderzyła ciężarówka, jako jedyny został odwieziony do szpitala. Życie policjanta nie jest zagrożone. Uczestnikom kolizji na wiadukcie wlepiono osiem mandatów. Uderzenie ciężarówki w radiowóz badane jest osobno, z udziałem prokuratora. Strażacy i drogowcy ponad trzy godziny usuwali auta, i zamiatali ich części.