3 Maja w Wielkopolsce
Po starcie z głównego pasa lotniska samolot wykonał manewr skrętu w lewo, po tym spadł w lesie i spłonął około 1 kilometra od pasa. Nie bez klopotów na miejsce wypadku dotarli strażacy i ugasili płonący samolot. Instruktur i kursant już nie żyli.
Zabezpieczono miejsce wypadku, pracują tam policjanci i prokurator. W Pile oczekiwani są także członkowie komisji ds badań wypadków lotniczych. Zbadają oni przyczyny upadku i pożaru samolotu.