Ośrodek niedawno przejął oddział prowadzony w tej placówce przez Szpital im. Strusia. Towarzystwo Pelikan razem z wolontariuszami chce teraz zapewnić pacjentom jeszcze lepsze warunki. "Potrzeb jest dużo" - mówi szefowa towarzystwa i wolontariatu w placówce Barbara Grochal.
Przede wszystkim teraz myślimy o przesłonach przy łóżkach. Daje to poczucie godności i intymności, gdy pacjent jest przebierany, kąpany, gdy jest robiona toaleta. To jest zupełnie inny komfort. Chcielibyśmy też mieć pochłaniacze zapachów i w przyszłości zająć się balkonami, bo są chyba tutaj takim najsłabszym ogniwem
- mówi Barbara Grochal.
Na rzecz Towarzystwa Pelikan można przekazać między innymi półtora procent podatku. W przejętych salach udało się już zamontować telewizory. Dzięki nim do pacjentów dociera teraz przekaz z kaplicy. Towarzystwo szuka też chętnych do wolontariatu na oddziałach ZOL-u, w którym jest prawie 90 podopiecznych.
W ubiegłym roku w ośrodku udało się otworzyć pierwszy w Poznaniu oddział dla pacjentów nieoddychających samodzielnie. Na razie jest 6-łóżkowy, ale są plany jego powiększenia.