Z inwestycji cieszy się mieszkaniec DPS-u pan Leszek, który przyznaje, że remont momentami mógł być uciążliwy.
To można porównać jak hotel, kiedyś robotniczy, a teraz Marriott. Wszystko jest porobione, pokoje, tutaj jest wszystko odnowione. W czasie remontu musieli nas przenosić z jednego piętra na drugie, potem odwrotnie, ale coś za coś.
- mówił mieszkaniec poznańskiego DPS-u.
Prace odbywały się etapami, by DPS ciągle mógł być otwarty. Przy ulicy Ugory obecnie mieszka 120 osób. Dotychczasowy remont kosztował ponad 23 miliony złotych. To jednak nie jest koniec prac. W budynku będzie jeszcze wymieniana instalacja centralnego ogrzewania.