Dostał 400 złotych mandatu i punkty karne. Na tym by się skończyło, gdyby nie naklejka na zegarach, wyraźnie coś zasłaniająca. To ponadstandardowe wyposażenie wzbudziło ciekawość policjantów.
Okazało się, że pod naklejką z wizerunkiem bociana kryje się bijąca czerwonym światłem kontrolka niesprawności układu hamulcowego. Kierowca nie tylko dostał kolejny mandat, ale i stracił dowód rejestracyjny.