NA ANTENIE: 00:05 KLASYKA MUZYCZNA/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kim był mój praszczur?

Publikacja: 20.01.2011 g.11:45  Aktualizacja: 21.01.2011 g.09:43
Poznań
Daleko od siebie, na osobności, w biegu - tak żyją dzisiejsze rodziny. Czy świadomość swoich korzeni, wspomnienia przodków mają dla nas jeszcze jakieś znaczenie? Czy pasjonują nas historie rodzinne, czy pytamy kim był nasz pradziad, prababka? Wygląda na to, że zajmowanie się pochodzeniem swojej rodziny stało się modne. W archiwach jest tłoczno... Dlaczego?
Drzewo genealogiczne
/ Fot.

Spis treści:

    Szukanie swoich przodków ostatnio stało się 'trendy". Genealodzy amatorzy krążą po cmentarzach, archiwach, urzędach stanu cywilnego, gromadzą zdjęcia, studiują kroniki, podręczniki historii, aby więcej wiedzieć o czasach swoich pradziadów: kim byli, jak potoczyły się ich losy. - Poszukiwacze korzeni bombardują zapytaniami kaliskie archiwum - przyznaje dyrektor placówki Grażyna Szlender.

    Co zachęca do szukania korzeni: ciekawość czy snobizm? A może zwyczajnie wielka chęć poznania swojego rodowodu? Są też tacy, którzy w wyniku tragicznych wojennych zdarzeń utracili bliskich i do dziś szukają ich śladu. Przedstawiamy Państwu historię warszawianki Mai Romanek, która szuka swojej babci także w Kaliszu.

    Ostatnio rodzi się wielka potrzeba poznania swojego rodowodu. Ale genealogia to już nie tylko moda. To często sposób na poszukiwanie tożsamości. Mieć w rodzinie arystokratycznego przodka to jakby zyskać spadek. - Są tacy, którzy dokopali się do swoich korzeni sięgających .... XVI wieku i tworzą rodowe drzewa - mówi archiwistka Krystyna Bęcka.

    Coraz częściej korzeni szukają polscy emigranci. I to oni z tęsknoty za krajem, za rodziną próbują uporządkować swoje pochodzenie. Dotychczas robiły to głównie osoby mające szlacheckie korzenie ale teraz najwięcej jest potomków chłopów i mieszczan. Zajmowanie się genealogią stało się dla wielu osób stylem życia.

    Aby babcie, dziadowie, pradziadowie i czasy zachowane na starych fotografiach nie odeszły w zapomnienie wielu tworzy  się drzewa rodowe. Ale są też tacy, którzy organizują pokoleniowe zjazdy. Jednym z nich jest Binifacy Miklas z Kalisza, który zorganizował zjazd Miklasów na 300 osób.

    A co Nasi Słuchacze wiedzą o swoich przodkach? Jak daleko sięgają kroniki rodzinne i jak długie gałęzie mają drzewa genealogiczne? Kto jest Państwa praszczurem?

    https://radiopoznan.fm/n/