Słup stał w świetle wewnętrznej pieszojezdni. Kierowca samochodu cofając nie zauważył go w lusterkach. Słup przewrócił się na murowany budynek gospodarczy stojący na sąsiedniej posesji. Mieszkańcy nowego osiedla od początku obawiali się, słup może być przyczyną kłopotów. Mówili o samochodach firm wywożących śmieci, ale także wozach straży pożarnej i pogotowia. Zastanawiali się, dlaczego słup pozostał w tym miejscu, gdzie stał, zanim powstało osiedle i nie został przesunięty.