Przypomnijmy - w piątek w okolicach Kaczkowa koło Leszna ciężarówka pokonywała przejazd kolejowy z podniesioną naczepą, która zerwała sieć trakcyjną i uszkodziła jeden z słupów. Przerwa w ruchu pociągów w obu kierunkach trwała do soboty wieczorem. - Musieliśmy nie tylko naprawić zniszczoną sieć i urządzenia. Przewoźnikom musimy zapłacić za opóźnienia pociągów - wyjaśnia dyrektor zakład linii kolejowych w Ostrowie Wielkopolskim Dariusz Bałoniak.
Ciężarówka ma ważne ubezpieczenie OC i z niego zakład będzie egzekwował odszkodowanie. Z powodu awarii ponad 100 pociągów miało około godziny opóźnienia.