Tak twierdzą związkowcy po tym, jak pracę w spółce straciło 17 konduktorów. Zwolnienia w spółce zdziwiły związkowców, bo - choć od kilku tygodni mówi się o oszczędnościach w firmie - nie miały one jednak wpłynąć na liczbę zatrudnionych.
Kolejarze nie grożą strajkiem, ani nie chcą paraliżować przewozów. Dziś oficjalnie zwrócili się o pomoc do marszałka województwa odpowiedzialnego za transport Wojciecha Jankowiaka. Liczba konduktorów zatrudnionych w firmie też jest nieznana. Wydział Transportu twierdzi, że w firmie zatrudnionych jest ponad 150 konduktorów. Sami konduktorzy mówią, że jest ich ponad 50.
Anna Skoczek/tj/szym