Tym razem zostali wezwani nie do pożaru, ale do wycieku substancji. Na miejscu jest już specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno–ekologicznego z Leszna oraz zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej z Kościana, Śmigla i Czacza - mówi rzecznik prasowy kościańskich strażaków Dawid Kryś.
Na miejscu prowadzimy nasze czynności, których celem jest rozpoznanie, jaka to jest substancja. Nasze dalsze czynności uzależnione są od zidentyfikowania tej substancji. Działania strażaków jeszcze trwają na miejscu. Najprawdopodobniej jest to jakaś substancja ropopochodna. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że nie ma zagrożenia, choć nasze działania jeszcze trwają
- wyjaśnia Dawid Kryś.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają jeszcze działania strażaków Przysiece.