NA ANTENIE: PIERWSZA PLANETA OD SŁOŃCA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kolejne zwierzę padło w poznańskim zoo. Radna chce wyjaśnień ws. Malinki

Publikacja: 24.09.2025 g.13:52  Aktualizacja: 24.09.2025 g.14:29 Adam Michalkiewicz
Poznań
Poznańska radna sprawdza, dlaczego w ogrodzie zoologicznym padło kolejne zwierzę. Malinka to krowa szkocka, która w ostatnich latach mieszkała w Starym Zoo, ale w tym roku razem z Jagódką została przeniesiona do Nowego Zoo, gdzie miała mieć lepsze warunki.
malinka krowa szkocka zoo poznań - Stare ZOO Poznań Official Site
Fot. Stare ZOO Poznań Official Site

Spis treści:

    Radna Ewa Jemielity z PiS nie ma pewności, czy warunki rzeczywiście były lepsze. 

    Co wzbudziło wątpliwości wśród pracowników ogrodu zoologicznego, ponieważ ten wybieg był tuż obok zagrody z wilkami. Nie wyobrażam sobie komfortu psychicznego tych zwierzaków sąsiadujących z zagrodą dla wilków

    - mówi radna. 

    Według radnej, zwierzę miało przejść zabieg związany z kopytami. Jej zdaniem podłoże w Nowym Zoo mogło być niedobre dla bydła szkockiego, co wiązało się z koniecznością przeprowadzenia zabiegu. 

    Skończyło się tym, że Malinki już nie ma. W tym samym czasie dokonywano kastracji gnu, które też nie przeżyło

    - twierdzi radna.

    Szczegóły sprawy chce zbadać w trakcie kontroli, którą przeprowadza w ogrodzie zoologicznym. 

    "Śmierć każdego mieszkańca ogrodu zoologicznego traktujemy poważnie" - mówi Remigiusz Koziński z Nowego ZOO, który dodaje, że sekcja zwłok wykazała bardzo duże otłuszczenie zwierzęcia.

    Wykazała powiększone serce i właśnie problemy związane z krążeniem w związku ze zbyt małą ilością ruchu w poprzednim miejscu zamieszkania Malinki i zbyt dużą ilością jedzenia. Efekt był taki, że po prostu serce w pewnym momencie nie wytrzymało

    - mówi Remigiusz Koziński.

    Remigiusz Koziński mówi, że dwa dni wcześniej wykonywany był zabieg korekcji racic u obu krów.

    Nie wiem, czy to mogło mieć negatywny wpływ, ale zabieg korekcji racic zawsze się wykonuje w takich sytuacjach

    - dodaje przedstawiciel zoo. 

    Koziński mówi te, że krowy miały po sto kilogramów nadwagi, a wybieg na terenie Nowego Zoo był większy niż w Starym Zoo, co miało pozwolić na zrzucanie wagi. Jego zdaniem, sąsiedztwo wilków nie miało wpływu na krowy.

    Nie zachowywały się niespokojnie

    - zaznacza Koziński. 

    https://radiopoznan.fm/n/9WQ6xN