Podlegli mu ludzie popełnili tymczasem dużą gafę w związku z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. Zamiast pod tablicą poświęconą pobitemu na śmierć Wojciechowi Cieślewiczowi, złożyli wieniec pod tabliczką pamiątkową budowniczych Mostu Teatralnego. Wpadkę uwiecznił fotoreporter Radia Poznań.
W składaniu wieńców nie uczestniczył prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który był w delegacji. - mówi rzecznik Urzędu Miasta Poznania Hanna Surma.
- Wieńce w imieniu prezydenta miasta Poznania składali miejscy strażnicy. Pojawili się w czterech miejscach. Ta delegacja robiła to pierwszy raz i być może doszło do pomyłki w tym konkretnym przypadku - mówi Surma.
Jak dodaje Hanna Surma po południu błędnie złożony trafił na właściwie miejsce, czyli przed tablicę Wojciecha Cieślewicza.
Były radny, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość Jan Sulanowski zdjęcia widział, powiedział, że jest bardzo zdziwiony upamiętnieniem twórców mostu.
- Patrząc na te zdjęcia zastanawiam się w jaki sposób odbyła się ta ceremonia, czy przypadkiem składanie kwiatów nie odbyło się w biegu. Bardzo się dziwię, że osoby składające kwiaty nie zwróciły uwagi, co jest napisane na tej tablicy. Dobrze, że na tej tablicy zostali upamiętnieni budowniczowie mostu, a nie np. działacze komunistyczni. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca 13 grudnia – podkreśla.