Kilka miesięcy temu poszukiwania rozpoczęła Małgorzata Przybyła z Międzynarodowej Służby Poszukiwań, która przechowuje pamiątki po więźniach niemieckich obozów. Włączyli się w nie historycy i regionaliści z Gostynia, którzy rodzinę gostyńskiego fryzjera odszukali w Krotoszynie.
Małgorzata Przybyła przekazała krewnym Tadeusza Tomaszewskiego pamiątki, które zachowały się w Międzynarodowej Służby Poszukiwań.
- Za każdym razem, kiedy rodzinom zwraca pamiątki po krewnym, który zginął w tym nieludzkim miejscu, powtarza, że ta osoba wraca do rodzinnej pamięci, jest żywa i ożywa po raz kolejny. Jest między nimi i jest bardzo bliska - podkreśla Polka pracująca w tej instytucji już od 26 lat.
Rodzinę fryzjera z Gostynia odnalazł w Krotoszynie Maciej Gaszek. Gostyński historyk nie kryje emocji, wzruszenia i oczywiście satysfakcji.
- Nie ma wątpliwości, że osoby, które zginęły w obozach koncentracyjnych, gdyby im pozwolono, napisałby testament. Tak się nie stało i dlatego ten "metaforyczny" testament wypełniają inni. Spełniamy prośby zamordowanych w obozach. Dzięki naszym działaniom rodziny dowiadują się o tym, co stało się z ich krewnymi - podsumowuje Maciej Gaszek.
W zasobach Międzynarodowej Służby jest jeszcze ponad 600 kopert z pamiątkami po polskich więźniach obozów koncentracyjnych.
Więcej w materiale dźwiękowym Jacka Marciniaka.