Przed otwarciem Bramy Poznania
- Kwota, której się domagamy to suma nakładów, które już ponieśliśmy na tę inwestycję oraz korzyści, które dzięki niej mogliśmy osiągnąć. Zostaliśmy oszukani, a z ust burmistrza padają kłamstwa. Jeśli ten sąd nie przyzna nam racji, to będzie druga instancja, a jak nie, to pójdziemy do Strasburga - jeszcze raz tłumaczył prezes spółki Jarosław Korytowski.
Zdaniem burmistrza Krzywinia Jacka Nowaka roszczenia spółki nie są zasadne. - Firma podjęła ryzyko podejmując decyzje i ponosząc pewne wydatki w momencie gdy jeszcze nie był uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Wskazano utracone korzyści od czegoś czego nie ma - mówi.
Tegoroczny budżet Krzywnia to ponad 27 mln zł.
Spółka chciała na terenie gminy zbudować farmę wiatrową. Burmistrz podpisał z firmą list intencyjny, ale po wyborach nowa rada gminy nie uchwaliła planu zagospodarowania przestrzennego. Odszkodowania jakiego domaga się Finadvice jest prawie siedmiokrotnie większe. Wyrok za tydzień.