Na terenie nieistniejącej już wsi Łagiewniki, w podpoznańskiej gminie Suchy Las, uczczono pamięć poległych podczas kampanii wrześniowej.
1 września 1939 roku niemiecką agresją na Polskę rozpoczęła się II wojna światowa. Kilka dni później nad wielkopolskim niebem latały już samoloty wroga. Jeden z nich w okolicach Suchego Lasu zestrzelił pułkownik Włodzimierz Gedymin, a niemieckich żołnierzy wzięto do niewoli.
"To wydarzenie, które wciąż żyje w pamięci okolicznych mieszkańców" – powiedział Radiu Poznań wójt gminy Suchy Las Grzegorz Wojtera.
Pilotów znaleźli okoliczni mieszkańcy pracujący w polu i wzięli ich do niewoli. Oczywiście wszyscy potem zostali za to ukarani. Niektórzy zginęli w Forcie VII w Poznaniu, niektórzy zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych.
Uroczystości upamiętniające wydarzenia z września 1939 roku odbyły się tradycyjnie przed pomnikiem ofiar nazizmu w Łagiewnikach, na terenie poligonu Biedrusko.
W wydarzeniu biorą udział przedstawiciele władz samorządowych, środowisk kombatanckich, Wojska Polskiego oraz harcerze. Uroczystości odbyły się również w innych wielkopolskich miastach.
Główne uroczystości odbywały się przy Pomniku Pomordowanych w latach 1939–1945, przy Parku imienia Fryderyka Chopina w Koninie, na miejscu byłego cmentarza żydowskiego. Lokalizacja nie jest przypadkowa. Właśnie tu Niemcy jeszcze w 1939 roku dokonali masowej egzekucji mieszkańców Konina i okolic. Rozstrzelano wtedy ponad 50 osób.
To okazja nie tylko do upamiętnienia żołnierzy września 1939 roku, ale także do wyciągnięcia pewnych refleksji i wniosków. Upamiętnienia tych, o których generał Kutrzeba, dowódca Armii Poznań powiedział, że stanęli do szeregu, wykonać niewykonalny rozkaz obrony Polski w 1939.- Pokój i wolność nie są dane raz na zawsze. Musimy o nie dbać każdego dnia
- mówił nauczyciel historii w II LO w Koninie Andrzej Warda oraz prezydent miasta Piotr Korytkowski.
Podczas uroczystości przypomniano o heroicznej walce polskich żołnierzy podczas II wojny światowej. Podkreślano, że wolność i niepodległość nie są dane raz na zawsze i trzeba o nie dbać każdego dnia. W niebo wypuszczono również gołębie – symbol pokoju. Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze pod pomnikiem.
W 87. rocznicę napaści Niemiec na Polskę hołd poległym i pomordowanym oddano w Parku Kościuszki. Wśród przybyłych był m.in. prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kombatantów Edward Drożdż.
Jak tu nie pamiętać o takich rzeczach, kiedy tylu ludzi zginęło. Ja całą wojnę z rodzicami przesiedziałem w obozie w Austrii. Tam też bomby leciały. Teraz, gdy słyszę nawet sygnały próbnych alarmów, przypominają mi się tamte czasy, jak uciekaliśmy do schronów. Niektórzy nie zdążyli
- podkreślił.
W Gnieźnie złożono kwiaty i zapalono znicze przy pomniku „Poległym i pomordowanym podczas II wojny światowej”.
Wiązanki kwiatów i znicze pod tablicą pamiątkową na ścianie kaliskiego ratusza złożyli parlamentarzyści, władze wojewódzkie, powiatowe oraz miejskie, stowarzyszenia kombatanckie, służby mundurowe i poczty sztandarowe.
"Dzisiaj, kiedy w różnych częściach świata trwają konflikty, a sytuacja bezpieczeństwa w Europie pozostaje niepewna, przesłanie tej rocznicy jest wyjątkowo aktualne. Stara łacińska maksyma brzmi, jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny" - mówił prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.
Nie oznacza to, że mamy żyć w strachu. Silne Państwo, silna gospodarka, sprawna armia, odporne społeczeństwo i gotowość do obrony własnego bezpieczeństwa są najlepszym sposobem, by pokój nie został jedynie naszym życzeniem
- dodał prezydent Kalisza.
"Pamięć o wojnie uczy nas tego, że bezpieczeństwo zaczyna się od odpowiedzialności każdego z nas"- mówił prezydent. Uroczystości na Głównym Rynku w Kaliszu rozpoczęło odśpiewanie hymnu państwowego.
Na cmentarzu w Śmiłowie i pod obeliskiem w Jeziorkach w powiecie pilskim uhonorowano dzisiaj pamięć ppor. Piotra Konieczki, pierwszego polskiego żołnierza, który poległ w II wojnie światowej oraz pogranicznika Szczepana Ławniczaka, który zginął rankiem 1 września 1939 roku.
"Jesteśmy tutaj, żeby dać świadectwo bohaterstwa tych ludzi" - mówi uczestniczący w uroczystościach wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski.
To tutaj właśnie, na posterunku pogranicza polsko-niemieckiego padły pierwsze strzały z rąk tych, którzy zaatakowali jeszcze przed momentem, kiedy padły pierwsze wystrzały ze Schleswig-Holsteina
- dodaje wicewojewoda.
Uroczystość - jak co roku - zorganizowała Szkoła Podstawowa w Śmiłowie.
Jesteśmy szkołą, która nosi z dumą imię Straży Granicznej II Rzeczpospolitej, a to oczywiście zobowiązuje nie tylko do tego, aby przekazywać informacje o historii tej formacji granicznej, ale także do tego, by pielęgnować pamięć o pogranicznikach, którzy na tym cmentarzu spoczywają
- mówi dyrektor szkoły Dorota Malińska-Janaś.
Kapral Piotr Konieczka, awansowany w ubiegłym roku do stopnia podporucznika, poległ 1 września o godz. 1.40 w trakcie obrony urzędu celnego na ówczesnej granicy polsko-niemieckiej w Jeziorkach. Natomiast Szczepan Ławniczak został zamordowany przez niemieckich mieszkańców Zelgniewa.