W ZOO od kilku tygodni trwa konflikt. Część załogi zarzuca dyrektorowi złe traktowanie zwierząt i pracowników.
Kontrolerzy stwierdzili między innymi, że w czasie sierpniowej nawałnicy z wybiegu nie uciekł niedźwiedź ani żaden inny drapieżnik. Dyrektorowi zarzucono, że ukrywał taką ucieczkę. Nie było też próby strzelania do bezpańskich kotów.
Kontrolę w ZOO przeprowadzili pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. Dyrektor ma pięć dni na odniesienie do dokumentu. Później zapadną decyzje w jego sprawie.
Z naszych informacji wynika, że nie może być on pewny swojej posady. W ZOO trwa konflikt personalny między częścią załogi a dyrektorem. Jednym z rozważanych przez urzędników pomysłów na finał sprawy jest zmiana dyrektora.