Oznaczenia na drzewach zaniepokoiły mieszkańców. Miasto odpowiada
Jak mówi szef kaliskich drogowców, Krzysztof Gałka, nie ma jeszcze ostatecznych wyliczeń, ale koszt jest wysoki.
Mieliśmy obfite opady śniegu, w szczególności wczoraj. Koszty są wysokie. Staramy się o przejezdność na drogach, które są objęte akcją zimową i nie tylko, także tych, które są poza zimowym utrzymaniem, bo tam także były interwencje
- wyjaśnia Gałka.
Do dyspozycji miasta są pługi i 8 solarek. Miasto jest podzielone na 4 rejony, ale obsługuje je jedna firma.